O odpowiedzialności za innych

Czego przede wszystkim uczą książki? Wrażliwości.

I choć nie stawiałabym bezmyślnego osądu, że ludzie pozbawieni empatii to tylko nie-czytelnicy, to nawet gdybym była osobą stroniącą od książek, nie potrafiłabym przejść obojętnie obok jawnego braku wrażliwości w stosunku do innej żywej istoty. Znamienna jest szczególnie odpowiedzialność za zwierzę.

Czytaliście kiedyś o nieodpowiedzialnych właścicielach zwierząt? Takich historii jest mnóstwo w Internecie. W trakcie ich czytania mieszają się zwykle uczucia smutku, frustracji, a nawet gniewu. Jak jednak postąpić w sytuacji, gdy słuchacie takiej historii z pierwszej ręki?

Siedziałam przy stoliku z sałatką w ustach i mimowolnie usłyszałam historię dziewczyny siedzącej przy stoliku obok. O czym? O swoim kocie. Streszczając: kociak ma zwyczaj wychodzenia na parapet na zewnątrz budynku. Na szóstym piętrze. Łatwo o tragedię? Oczywiście, opowiedziała nawet, że raz spadł. Wrócił brudny z krwi, kulejący. Ale cóż z tego – przecież przeżył. I – uwaga – jest niereformowalny, bo wciąż wychodzi na ten sam parapet.

Słów, jakie mi się cisnęły na usta, lepiej nie przytaczać. Jako właścicielka dwóch takich stworzeń serce by mi stanęło, gdyby jedno z nich znalazłoby się w sytuacji przebywania w oknie na szóstym piętrze bez zabezpieczenia. Nie mówiąc o opowiadaniu o takiej tragedii znajomym jako zabawną opowiastkę…

Przyznaję – nie zwróciłam dziewczynie uwagi, choć powinnam. Po prostu mnie zatkało. A wiadomo, że jadowity komentarz by nie pomógł. Warto jednak z takimi ludźmi spokojnie porozmawiać i wyjaśnić, że – jak w tym przypadku – kot ma umysł na poziomie 3-latka i wystarczy przelatująca mucha, żeby za nią skoczył; że warto zabezpieczyć mieszkanie, aby nic mu się nie stało. I wreszcie – że jako właściciel jesteś wręcz zobowiązany do tego.

Apeluję nie jako kociara czy wegetarianka, a jako czujący człowiek: bierzcie odpowiedzialność za istoty, które przyjmujecie pod swój dach. Nawet gdy nie są ludźmi, to zasługują na nasz szacunek i ochronę.

“Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś.” Mały Książę miał rację.

Natalia Kossakowska