Pisz i płacz

                                                                                                                                                 Spotkanie autorskie z Agnieszką Osiecką

Każdy z nas ma coś takiego, co pozwala nam uporać się z otaczającą nas, nie zawsze kolorową i piękna rzeczywistością. Przedwiośnie, podobnie jak jesień, jest dość trudnym okresem. Warto sobie zrekompensować te pokłady szarości dobrą kawą z cynamonem, nowym serialem na netflixie, pasją. Chociaż mi też pomaga czerwone wytrawne.

Ale wróćmy do pasji. Skoro tu jesteś pisanie jest chociażby minimalną jej częścią. Pozwól jej rozwinąć skrzydła. Teraz, w tej całej melancholii, jest na to najlepszy czas. Pisarze zacierają ręce w oczekiwaniu na świat umierający za oknem. Ile pięknych rzeczy zrodziło się z tego paskudnego okresu. Jest taka zależność, że pisze się najłatwiej, kiedy w życiu jest najtrudniej. Co wcale nie oznacza, że jak wszystko w nas śpiewa to nie mamy ochoty opowiedzieć tego tym kartkom i przeradzać w sztukę. Po prostu pisanie często działa jak odskocznia, lekarstwo, swojego rodzaju katharsis. Wylewamy z siebie wszystko i pozostajemy oczyszczeni. A to, co po nas zostało jest jednym z najpiękniejszych objawów człowieczeństwa. Jesteś, czujesz, kochasz, nienawidzisz, cierpisz. Dlatego pisz. I płacz. Nie bój się wyrażać samego siebie poprzez słowo, nie bój się odkryć swoich czułych punktów.

Oczywiście, chciej być coraz lepszy, ćwicz swój kunszt, stawiaj sobie nowe wyzwania, ale pamiętaj, że najważniejsze są emocje. Te które były w Tobie, gdy pisałeś i które wywołasz u czytelnika. A wywołasz je tylko wtedy, gdy będziesz robił to z pasją i bez granic. Nie zniechęcaj się, że nie wychodzi, nie podnoś od razu poprzeczki tak wysoko, że nie zdołasz jej przeskoczyć. Stopniowo pozwól, aby Twój styl się kształtował i wzbogacał. To, że chcesz być coraz lepszy i krytycznie patrzysz na swoją twórczość to dobry znak, tak powinno być i tak to właśnie działa. Ale pamiętaj, że to proces, który trwa i nigdy się nie kończy. Inaczej to nie miałoby sensu, prawda? Uczymy się całe życie i to właśnie to sprawia, że jest ono tak niesamowite. Porównuj swoje zapiski, zobacz jak Twoje pisanie dojrzewało wraz z Tobą, bądź z siebie dumny. Czerp inspiracje ze świata, spoglądaj głębiej, obserwuj ludzi. Jak pisał Edward Stachura: „Wszystko jest poezją, każdy jest poetą.”
Trzymam za Was kciuki.

M.